Komunikacja międzyludzka jest procesem wymiany informacji między osobami. W procesie tym używamy wielu narzędzi: werbalnych i niewerbalnych, od słów; które mają znaczenie, przez takie, które posiadają wiele znaczeń aż po te, które nie znaczą nic, gesty; te nad którymi jesteśmy w stanie zapanować, mające najczęściej znaczenie symboliczne, jak i te nad którymi panujemy w bardzo ograniczony sposób, czyli sygnały z ciała, pismo, rysunek, znak, symbol. Wymiana informacji następuje w sposób ciągły i nieprzerwany. W warunkach życia codziennego, na pozór, wydaje nam się to zadanie prostym, aczkolwiek jest to tylko złudzenie, bo przecież powszechnie wiadomo jak ciężko jest się czasami zwyczajnie dogadać.

Wyobraźmy sobie jednak sytuację, gdy słowa stają się śmiertelnym zagrożeniem, a w poprawnym odczytaniu naszych sygnałów przez odbiorcę leży klucz do przeżycia. Jest to sytuacji w której na co dzień znajdują się żołnierze, policjanci jak i funkcjonariusze innych służb mundurowych. Mówić będziemy tu o komunikacji w warunkach pola walki, gdzie pod ogromnym stresem, w bardzo szybkim tempie, w sposób często na pierwszy rzut oka niezrozumiały, dochodzi do wymiany informacji między członkami grupy.

W czasie wykonywania zadań bojowych komunikacja wpływa na współpracę pododdziału, jest jednym z najważniejszych elementów decydujących o życiu lub śmierci operatorów. Rozkazy przekazuje się ustnie, najczęściej podczas odprawy, ich potwierdzeniem są dokumenty tekstowe, do zobrazowania sytuacji wykorzystuje się mapy, rysunki, zdjęcia, urządzenia podsłuchowe i nagrywające, zdjęcia satelitarne, słowem wszystko, co tylko możemy sobie wyobrazić. Sytuacja zmienia się w sposób drastyczny w terenie, gdy wróg może czaić się za każdym rogiem, być wszędzie, a od tego czy komunikacja między operatorami będzie skuteczna zależeć będzie powodzenie realizacji zadania i życie samych uczestników akcji.

Sygnały niewerbalne w tej sytuacji odgrywają kluczową rolę, istnieje wiele systemów komunikacji niewerbalnej w warunkach pola walki, najczęściej każdy oddział czy grupa posiada swój własny system, zrozumiały jedynie dla członków drużyny. Jest to dobre rozwiązanie, ponieważ nieprzyjaciel nie jest w stanie odczytać intencji komunikujących się członków zespołu, jednak w przypadku kooperacji kilku pododdziałów w ramach jednej formacji, fakt ten dostarcza licznych powodów do nieporozumień.

Podstawowe sygnały niewerbalne przekazywane są za pomocą gestów ręki, lub rąk. Gdy praworęczny operator używa broni długiej przekazuje znaki lewą ręką, analogicznie operator leworęczny używający broni długiej przekazuje sygnały prawą ręką, przyczyna jest prosta- w takim przypadku możliwe jest natychmiastowe użycie broni w sytuacji zagrożenia. Gdy operator nie używa broni długiej np. dowódca oddziału podczas prowadzenia obserwacji, będący pod asekuracją swoich żołnierzy, wtedy do przekazywania sygnałów używa obydwu rąk, jest to dużo czytelniejsze sposób przekazania informacji jednak stanowi pewne ryzyko, gdyż mocno utrudnia możliwość użycia broni długiej w czasie przekazywania komunikatu.

Dla poprawnej komunikacji niezbędne jest zachowanie kontaktu wzrokowego, odpowiedniej odległości między członkami zespołu jak również upewnienie się, że osoba której przekazuje komunikat patrzy na mnie.

Podstawowym sygnałem jest sygnał „naprzód”; przedramieniem wolnej ręki zgiętej w łokciu wykonujemy ruch z góry na dół w płaszczyźnie zgodnej z azymutem kierunku który wskazujemy. Otwarta dłoń oznacza dyrektywę poruszania się w szyku patrolowym, dłoń zaciśnięta w pięść oznacza dyrektywę poruszania się biegiem.

Kolejny sygnałem jest komunikat „rozproszyć się”; obiema rękami zgiętymi w łokciach wykonujemy ruch z góry na dół, lub wolną ręką wykonujemy gest energicznego wyprostowania palców zaciśniętych w pięść. Komunikat ten oznacza, że operatorzy mają opuścić szyk patrolowy i przystąpić do innych czynności, wskazanych kolejny znakiem, jak…

Zmiana szyku na „grot”, gdzie operatorzy ustawiają się w formacji na wzór litery V, wzmacniając siłę ognia obiema flankami.

Gdy grupa znajduje się w stanie spoczynku, znak „naprzód” oznacza wznowienie marszu. Tempo marszu ustala znak „szybciej” lub „wolniej” wykonany otwartą lub zamkniętą dłonią w odpowiednim tempie.

Znak „rozproszyć się” wykonany obiema zaciśniętymi pięściami w odwrotnym kierunku ruchu rąk oznacza dyrektywę „pozostań w szyku”, a znak „rozproszyć się” wykonany otwartymi dłońmi skierowanymi na zewnętrzne strony, oznacza rozkaz rozluźnienia szyku, by zwiększyć odstępy między operatorami.

Znak „stop” jest przeciwstawny do znaku „naprzód”, a uderzenie otwartą dłonią wolnej ręki w głowę oznacza polecenie „do mnie”, dla osoby na którą kierujemy wzrok.

Gdy wolną ręką wykonamy ruch, jakbyśmy rzucali lasso, zostanie on odczytany jako sygnał do odwrotu, a gest „rozproszyć się” wykonany bardzo energicznie oznaczać będzie dyrektywę ukrycia się z zachowaniem szczególnej ostrożności, gdyż nieprzyjaciel jest w pobliżu.

Do tego dodajmy ogromny stres, o którym mówiłem wcześniej, trudne warunki pogodowe, konieczność pilnowania swoich sektorów ogniowych, zachowania odpowiedniej odległości, ciszy, przeszkody terenowe…

Szkolenie operatora w jednostkach bojowych trwa cały czas. Nikt nie jest dość dobry, by przestać się szkolić, bo rutyna i pomyłka zwykle oznacza śmierć, a pragnę przypomnieć, że to tylko kilka podstawowych, najprostszych sygnałów używanych do wymiany informacji w warunkach pola walki.

Krótki film w języku angielskim doskonale obrazuje wygląd i zastosowanie poszczególnych, omawianych wcześniej sygnałów, jednak jest to tylko przykład, w rzeczywistości w użyciu spotykamy się z taką mnogością form komunikacji taktycznej, że dla człowieka z zewnątrz, każdy z tych systemów jest trudnym, o ile nie niemożliwym, do zrozumienia.

Trochę jak w życiu codziennym? Każdy ma swoje sposoby na komunikację, ile razy słyszę „nie rozumiem go” gdy mowa jest o drugim człowieku, który posługuje się tym samym językiem, mówi w sposób logiczny, komunikując swoje, być może, zupełnie różne od naszych- potrzeby. A może następnym razem, gdy będziemy mieli ochotę machnąć ręką z myślą „tak trudno go zrozumieć”, warto uświadomić sobie jak wyglądają naprawdę trudne warunki komunikacji i jaką wartość może przedstawiać sobą prawidłowy proces wymiany informacji?